Czeski rząd ogłosił właśnie, że do 2033 planuje całkowite odejście od produkcji prądu ze spalania węgla kamiennego i brunatnego. Jego rolę przejmą inne, czystsze źródła. Praski rząd zaznacza jednak, że całkowite wyłączenie elektrowni węglowych nastąpi dopiero wtedy gdy rząd będzie mieć pewność, że obywatelom nie zabraknie ani energii elektrycznej ani cieplnej. Najbliższe lata mają zostać wykorzystane nie tylko na budowę nowych nowych źródeł energii, ale też na  kompleksową transformację energetyczną całej gospodarki.

Czesi zapowiadają, że nie pozwolą na radykalne podnoszenie cen energii elektrycznej i że zrobią wszystko by w wyniku zmian ich gospodarka stała się jeszcze bardziej konkurencyjna.

A co z naszym krajem?

Podczas gdy nasi południowi sąsiedzi zwiększają tempo transformacji – początkowo odejście od węgla zapowiadano na rok 2038 – polski rząd zakłada, że w naszym państwie przestawienie wajchy zajmie co najmniej 30 lat. I tak kopalnia węgla brunatnego w Turowie ma pracować co najmniej do 2044 roku, a plany budowy elektrowni jądrowych wciąż są jedynie mglistymi zapowiedziami.

Źródło: businessinsider.com

Udostępnij

Dodaj komentarz